witajcie kochani ponownie po tak długiej przerwie...
to był długi wyjazd... koncerty Roger Waters, TSA, Believe, na Fish-a 2 bilety odstąpione w prezencie ślubnym... i spotkania z najbliższymi... niestety z powodów zdrowotnych wyjazd na wakacje we dwoje nie doszed do skutku...
ale nie o tym chciałam pisać... chciałam Wam pokazać kilka drobiazgów ostatnio nabytych...
czyli szarą poduszkę i szary koc weniany...idealny komplet na niedawno przemalowany fotel bujany...
udało mi się wreszcie zakupić talerz na nodze na tort i inne słodkości w kolorze ecri z przecierką w kolorze brązu... idealnie wkomponował się w moją kuchnię przy uprzednio kupionym kloszu...
dla moich rodziców zrobiliśmy prezent właśnie z tej serii na 12 osób obiad plus kawa... w oszklonej witrynie prezentuje się elegancko a na prawdę pieknie wygląda na stole...
http://sklep.kepka.com.pl/katalog/ceramika-uzytkowa/fason-roman/zacierka-braz
niestety tego talerza nie ma w ofercie na stronie internetowej, normalnie jest w sprzedaży, wystarczy tylko się skontaktować... polecam :D
torebka z frędzlami w kolorze brązu, na słońcu wpada w śliwkowy... zakup ze sklepu indyjskiego...
botki skórzane Venezia... na prawdę wygodne... szczególnie na pedał gazu w samochodzie... to moja ulubiona podeszwa do jazdy autem :D
a od wczoraj wrzosy... nie mogłam się doczekać powrotu do domu... tak pięknie wyglądały na Waszych blogach, że sama też zapragnęłam mieć je u siebie w mieszkaniu...
2 doniczki od razu wskoczyły do kosza i dekorują przedpokój... 2 pozostałe wstawione do doniczek zdobią parapet w kuchni... :D
szacun dla blogowych koleżanek i nie tylko... mam na myśli te co malują... wcale to nie takie proste...
pierwszy raz w życiu maluję rzeźbiony mebel czyli krzesło bujane... 2 dni mi to zajęło i tak trzeba jeszcze jutro kosmetykę dograć, bo są małe niedociągnięcia :)))
malowanie ścian jak dla mnie to pikuś z tymi małymi drobiazgami...
ale myślę, że i tak wyszło fajnie :)))
oceńcie sami...
dla przypomnienia fotka z przed kilku miesięcy:
tymczasem gorąca herbata i masaż pleców od M.
gorące pozdrowienia dla nowych obserwatorów i dla stałych bywalców również...
pozdrawiam
Aga :D
decyzja zapadła...
marzenie o kremie się spełniło... teraz pieczywo, ciasta, może różne nowe eksperymenty będą dużo łatwiejsze :)
moja kuchnia od razu się dostosowała na jego miejsce...
no pewnie uśmiech na mojej twarzy długo nie zniknie... i pewnie parę kilo przybędzie hehe :))) nie muszę zdradzać głośno dlaczego :)))
tymczasem pozdrawiam mega kremowo
Aga :D
Witajcie...
od dawna wzdycham do kremowej kolekcji KA!!!
niby to tylko 3 urządzenia, ale...
ojjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj byłby pyszny chleb, bułki, ciasta, gofry, kawa czy herbata, a we wspólnym połączeniu...
wreszcie nie byłoby odcisków na dłoniach od drewnianego tłuczka... kiedy to ciasto drożdżowe wyrabiam tradycyjnie...
tymczasem dzisiaj pozdrawiam bardzo kremowo...
Aga :D
to nic prostrzego jak tylko ciasto drożdżowe, trochę jagód i cukier puder...
dzisiaj w wersji z gorzką czekoladą zamiast lukru, ale nie wiem czy to nie za dużo kalorii???
do tego moja nowa ekologiczna zielona lub czarna herbatka (wczorajszy prezent od męża)... zdrowotna, z dodatkiem antyoksydantów i witaminy B... nie wiem dokładnie co jest w środku, ale smakują pysznie...
tymczasem spacer, a potem pyszny podwieczorek pewnie tuż przed kolacją... no cóż jagodzianki muszą przestygnąć...
pozdrawiam jagodziankowo...
Aga :D
witam witam!!!
z wielką radością dziś szczególnie, gdyż po 2 latach zamieszkiwania tutaj udało mi się poobcować z łosiami. Niedaleko nas, czyli z dala niespełna 40 km znajduje się park łosi. Nigdy bym się nie spodziewała, że są takie łagodne. Właściciel parku dużo o nich opowiadał, szczególnie co się dzieje, kiedy mamy czołowe zderzenie samochodu z łosiem, niestety bardzo dużo w Skandynawii tego się powtarza...
APELUJĘ WIĘC, KOCHANI W SKANDYNAWIi JEDŹCIE OSTROŻNIE I W MIARĘ MOŻLIWOŚCI WOLNO!!! OCALMY TE PIĘKNE ZWIERZĘTA!!!
a teraz kilka fotek:
okazały 4,5 letni samiec ważący około 650 kg
matka z 6-cio tygodniową córeczką o imieniu Sylwia :)
7-mio tygodniowa Madleine :)
Madleine mieliśmy okazję karmić osobiście :)
zabawy było co nie miara!!! zapraszam WAS tam... w Szwecji jest ich mnóstwo, wiele z nich ma dodatkowe atrakcje dla dzieci :)
tymczasem łosiowe pozdrowienia,
Aga :D