wtorek, 30 września 2014

już jesień :)


witajcie!!!
  i mamy jesień :)
wszyscy smarkają, kichają i kaszlą...

a ja na spacer :)
czosnek, cebula to moi najlepsi przyjaciele od zawsze :)))
 poza tym ja to taki klasyczny szaraczek :)
koloru mi się chce :)
to może czerwony???
czy róż???
który do szarego???? 

 

żakiet AMISU szara wełna z łatami na łokciach z ecoskóry - second hand,
sukienka z wełny bez nazwy - second hand,
szal NOA NOA - second hand,
okulary - CARRERA,
buty - TEN POINTS,
wełniane rajstopy w prążki - Lindex
torebka - prezent od Moniki :)
włosy - karmelowe ombre

tymczasem duży buziak i
dużo dużo zdrowia tym chorowitym :)))
aga :D
 





poniedziałek, 8 września 2014

pierwsza odsłona szarość :)

Hej igen!
jak to powiadają Szwedzi :)

dla niektórych odsłona bluzeczki Rabalder na ludziu, czyli mej osobie - tj. szybka fotka z telefonu, kiedy to na chwilę wyszło słońce, żeby wyjść na spacer :)
tu nie widać, ale tył bluzeczki jest dłuższy...
dla bardziej odważnych wersja bez bazy czyli goły brzuch... :)

baza - Esprit, bluzeczka - Rabalder, jeans - G-Star, buty - Canada Snow, torebka - Indiska, pasek - Vezezia

foto made by my mąż :)

tymczasem czas na herbatę :)
buziak aga :D

niedziela, 7 września 2014

czasem nowe kolekcje modowe są zgubą portfela :)

hello, hello!!!

no tak... ale jak to nie zajrzeć do ulubionych sklepów skoro wystawy sklepowe zaprzaszają nas tak kusząco...

i tak mam więcej o 2 bluzeczki:
 różową i szarą 
nie mogłam się zdecydować na 1 kolor i co tam zakupiłam 2...
kochane zapraszam także online:


w tej chwili strona aktualizowana jest na nową jesienną kolekcję, warto poczekać...
typowa Szwecja...
natura i wygoda...



































oprócz szarości do garderoby dorzuciłam brudny róż :)))
będzie weselej :)))

tymczasem buziaki
i miłego niedzielnego wieczoru życzę WAM :)
aga :D
 
 

niedziela, 31 sierpnia 2014

wakacje... i koniec wakacji :)

witajcie!!!
nareszcie w domu... 
to były długie wakacje...
czyli same stolice: Wilno - Litwa, Rygga - Łotwa, Talinn - Estonia, Helsinki, Turku (była stolica) - Finlandia i na koniec Warszawa, Sopot i Kołobrzeg...
fotografii jest tak wiele, że mam problem z wyborem... zostawię to na następnego posta...
tymczasem zapraszam WAS do obejrzenia migawek z mieszkania moich rodziców...
mama uwielbia wodę i fale morskie, więc nie pozostało nic innego jak styl marine oddać w livingroom-ie...:





 uwielbiam te lampiony :)








 obraz akwarelami i miniaturowa latarnia
Långe Jan na wyspie Öland w Szwecji...





 obrazy kutrów rybackich akwarelami z imionami: moim i mojego męża :)




























































































i jak WAM się podoba???
moja mama jest spod znaku ryb, to w wodzie lubi pływać... hehe :)
uwielbia odpoczywać w tym pokoju... i nie tylko ona ;)

a to moje nowe nabytki z podróży i nie tylko:











 idealna na ciasteczka  - tu akurat pierniczki po miesięcznym leżakowaniu... upiekłam je tuż przed wyjazdem na wakacje w tych upałach co były... hehe... wyszło mi 95 sztuk :)





 komplet przywieziony z Finlandii, nie wiem do czego wykorzystać ten duzy pojemnik, bo kubeczek z uchem mam na pestki dyni i słonecznika na stół kuchenny... może pomoc jakaś???








 no i mój wymarzony pojemnik na klamerki :)





 i komplet (100 szt.) klamerek silikonowych tulipanów z LIDL-a :)


   mam nadzieję, że nie zanudziłam WAS tym postem...
tymczasem buziaków 102 i do zobaczenia niebawem...
aga :D