czwartek, 10 stycznia 2013

dalszy ciag serii LIATORP


dzisiaj chciałabym WAM zaprezentować to o czym marzę do dużego pokoju... marzę o bieli... pasuje do szarości a jednocześnie ją rozjaśnia... brakuje mi wysokiej witryny, którą komponuje się z regału i dokupuje drzwi od góry do połowy ze zwykła szybą, do tego chciałabym stół rozkładany, zastanawiam się jeszcze nad krzesłami, nie ukrywam, że te plecione są bardziej funkcjonalne dla mojego syna i pasują do lampy sufitowej, ale białe też piękne, i na co tu się zdecydować??? to tak wszystko ładnie wygląda i pachnie Szwecją... :)))






do tego poduchy w romantycznym kolorze i bedzie swojsko jak u babci... :))) lub z LEXINGTON=a i będzie amerykańsko... :)))


9 komentarzy:

  1. noooo bardzo ładnie:)))
    ja też czekam na białą witrynę i stół...właśnie w takim stylu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a TY gdzie zamowilas swoj??? ikea czy cos bardziej wyszukanego??? tutaj u mnie w Szwecji ceny sa tak wygorowane ze trzeba byc milionerem, bo na zlotowki to wyjdzie jakies 6000, to dla mnie duzy gora do pokonania, a jakosc wcale nie duzo lepsza... :)))
      dziekuje i pozdrawiam
      buzka.

      Usuń
  2. żeby było inaczej niż u mnie i wygodnie dla Hubcia polecam koszyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. slczne .. u mnie niestety bialy kolor na biurkach sie do tej porz nie sprawdzil przy malych ... pozdrawiam cieplutenko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i również pozdrawiam cieplutko :)))

      Usuń
  4. A stół jaki cudny!!!
    Dziękuję za odwiedziny mojego bloga ;)
    Pozdrawiam gorąco!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekuje :)))
    tez bede odwiedzac Twojego bloga :)))
    rowniez pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń